piątek, 6 października 2017

Podsumowanie września 2017

 Podsumowując

U mnie we wrześniu 5 książek przeczytanych,kilka, które zasiliły moją biblioteczkę i jedna rozpoczęta. Postanowienia się trzymam  — książki to przedwczesne urodzinowe prezenty ;) 





1. "Czerwona gorączka" Andrzej Pilipiuk, Fabryka Słów

No i tak opowiadałam o tym, jak to dobrze mieć książki-pewniaki, na których wiesz, że się nie zawiedziesz. Tymczasem Czerwona gorączka była chyba najgorszym zbiorem opowiadań Pilipiuka, jakie do tej pory czytałam. Co nie oznacza, że była definitywnie zła, czytało mi się ją po prostu gorzej niż wszystkie wcześniejsze. 

3. "Namiestnik" Adam Przechrzta, Fabryka słów

Dalsza część Adepta, który ogromnie mi się podobał. Co tu dużo mówić, książka trzyma poziom, nie mam żadnych zastrzeżeń. Świat fantasy przenika się z historycznymi wydarzeniami w idealnych proporcjach. Po więcej zapraszam TUTAJ


3. "Kot, którego tam nie było" Lilian Jackson Braun

Zwykle lubiłam te krótkie kryminały, ale tym razem odkryłam zakończenie jeszcze przed połową książki. Chyba potrzebuję czegoś bardziej złożonego ;)

4. "Duchowe życie zwierząt" Peter Wohlleben, Wydawnictwo Otwarte

Peter Wohlleben ma wybitny talent do opowiadania o przyrodzie, a ja uwielbiam poznawać kolejne ciekawostki na jej temat. Lektura tej książki na pewno wyzwoli w was pokłady skrywanej empatii. Więcej o obu jego książkach znajdziecie TUTAJ

5. "Quidditch przez wieki" J.K. Rowling, Media Rodzina

Wiadomo. Wszystko, co dotyczy Pottera jest super i kolejny podręcznik z Hogwartu też jest super. Nie ma co gadać ;)



 

wtorek, 3 października 2017

Konfrontacja # czyli Duchowe życie zwierząt i Sekretne życie drzew

Zielony nurt

Ostatnimi czasy wydawnictwa prześcigają się w wydawaniu coraz to nowszych książek na tematy okołoprzyrodnicze. Dla mnie to czytelniczy raj. Uwielbiam i chcę wszystko. WSZYSTKO. ;) Na ten moment mam za sobą dwie książki Petera Wohllebena i jestem zachwycona! 


 

"Sekretne życie drzew" Peter Wohlleben, Wydawnictwo Otwarte

Wow. Nie da się tego opisać innymi słowami. O 90% ciekawostek z tej książki nie miałam pojęcia. Mój umysł raz za razem bliski był eksplodowania od nadmiaru wiedzy. Trochę przesadzam oczywiście, nie jest to książka, która zmieni wasze życie w znaczący sposób, ale to prawda, że już nigdy nie spojrzycie na drzewa w ten sam sposób. Mnogość procesów, zaradność i bogate życie społeczne to tylko kilka aspektów opisanych w Sekretnym życiu drzew

Całkiem niedawno, jakieś tysiąc lat po premierze, miałam okazję oglądnąć film Avatar. Kto zna, ten wie, że planeta w dosłownym znaczeniu tego słowa żyła. Rośliny mogły się ze sobą komunikować i przekazywać swą wiedzę innym istotom. Sekretne życie drzew udowadnia, że to nie tylko fantastyczna bajka. To dzieje się naprawdę.


"Duchowe życie zwierząt" Peter Wohlleben, Wydawnictwo Otwarte

Po poznaniu magii lasów, postanowiłam przejść do zwierząt. Poznałam mnóstwo ciekawostek. Odkryłam krwiożerczą cechę wiewiórek, o której nie miałam pojęcia. Dowiedziałam się, dlaczego te wszystkie uporczywe owady latają wokół lampy. Chcecie też wiedzieć? Zajrzyjcie do książki!

Mam jednak pewne obawy, że autor zbyt często opiera się na własnych poglądach i obserwacjach, a nie na naukowych sprawdzonych teoriach. Czasem brakuje czysto badawczego spojrzenia. 

12 lat temu postanowiłam nie jeść mięsa, a ta książka utwierdziła mnie w przekonaniu, że mój wybór był dobrym wyborem. Moje instynktowe przeświadczenie o uczuciach i samoświadomości towarzyszącej zwierzętom, Peter potwierdza na każdej stronie. Polecam przeczytać ją każdemu. Zarówno wegetarianom, jak i mięsożercom. Nie każdy musi od razu zostać zdeklarowanym weganinem, ale myślę, że ta książka pomoże każdemu odnaleźć w sobie odrobinę empatii. 

Dajcie znać czy czytaliście, a jeśli tak to która z tej dwójki wygrywa! Dla mnie zdecydowanie Sekretne życie drzew!

niedziela, 1 października 2017

Przeczytaj i podaj dalej IV - wielka wymiana książkowa






 

Przeczytaj i podaj dalej

Dziewczyny z Save the Magic Moments oraz Socjopatka organizują Wielką Wymianę Książkową, a ja postanowiłam się przyłączyć! 

Ważniejsze z zasad:

• Akcja trwa od 1 do 10 października 2017 r.
• Udział w akcji może wziąć każdy - nie tylko bloger!
• Książkami się wymieniamy, nie sprzedajemy! 

• Warto zajrzeć do pomysłodawczyń wymiany - tam dowiecie się więcej! 
Oznaczamy akcję #przeczytajipodajdalej4



Oto moja lista:

1. "Kropki" Włodek Markowicz, flow books, stan bdb, przeczytana raz


2. "Całując ul" Jonathan Carroll, Rebis, stan db, zagięty róg okładki, WYMIENIONA za "Paragraf 22" z Uśmiech w Oczach


3. "Frankenstein" Mary Shelley, Collins Classics, stan db, wersja kieszonkowa, książka w oryginale


4. "Kiki van Beethoven" Eric-Emmanuel Schmitt, Znak Literanova, stan bdb, przeczytana raz, twarda okładka WYMIENIONA na Antipolis z Ostatnia Kropka

 

5. "Piąta góra" Paulo Coelho, Drzewo Babel, stan bdb, przeczytana raz

 

6. "Ogród Zuzanny" Debbie Macomber, stan db, wydanie kieszonkowe

 

 Zainteresowało was coś z listy?

 

 

 


 

piątek, 29 września 2017

Plan minimum - październik 2017



1. "Szepty kamieni" Berenika Lenard i Piotr Mikołajczak, Wydawnictwo Otwarte

Mam to szczęście, że miałam okazję być kiedyś na Islandii. Byłam i się zakochałam. Chociaż mój tata, który spędził tam trochę więcej czasu, twierdzi, że się zakochałam, bo byłam w tym jasnym okresie. Gdybym przyjechała podczas nocy polarnej, prędzej wpadłabym w depresję. Nie wiem, jakby było, ale jestem ogromnie ciekawa każdego innego spojrzenia na ten dziwny kraj.  

 

2. "The Sagas of Icelanders", Punguin Classics

Wracając z mojej islandzkiej wyprawy, znalazłam tę książkę na lotnisku. Miotałam się długo. Kupić czy nie kupić? Ale w końcu kupiłam. I do tej pory się za nią nie zabrałam. Przeraża mnie jej grubość i obawiam się, że język, mimo bardzo dobrej znajomości angielskiego może być wyzwaniem. Mam pewność, że nie przeczytam tej książki jednym tchem, ale mam plan czytać wieczorami po jednej opowieści. Może do końca tego roku uda mi się skończyć?

 

3. "Wichrowe wzgórza" Emily Bronte, Oxford Educational

Okładka koszmarek, ale toż to klasyka! Nie pałam miłością do romansów, ale Wichrowe wzgórza miałam w planach chyba już od podstawówki. Mam nadzieję, że będzie chociaż w połowie tak dobra, jak Duma i uprzedzenie.

 

4. "Przygody Baltazara Gąbki" Stanisław Pagaczewski, Wydawnictwo Literackie

Baltazara Gąbkę miałam okazję poznać dawno temu, kiedy w dzieciństwie wpadł mi w ręce jeden z tomów jego przygód. Aktualnie nie pamiętam ani tytułu, ani treści. Zostało mi miłe wspomnienie towarzyszące czytaniu, więc chcę do niego powrócić. Kto jeszcze czyta książki dla dzieci? ;)





 Czytaliście coś z tej krótkiej listy? Dajcie znać!
 







niedziela, 3 września 2017

Podsumowanie sierpnia 2017

Mój sierpień to 8 przeczytanych książek. Jeden duży zawód. Jeden wielki zachwyt. Dajcie znać w komentarzu o swoich sierpniowych zachwytach i zawodach sierpnia!
 


1. "Gniew i świt" Renee Ahdieh, Wydawnictwo Filia

Ah, moje wielkie rozczarowanie. Liczyłam na prawdziwie magiczną opowieść, a dostałam krótki film na podglądzie wideo. Tutaj dokładniej wyjaśniam, co mam na myśli. 




2. "Wybranka Bogów. Tom 2 Kara" Jane Mysen

Wikińska saga, która leżała na mojej półce wystarczająco długo. Pora w końcu się za nią zabrać. Dawno temu przeczytałam kilka tomów i szczerze mówiąc, nie mam pojęcia dlaczego przerwałam. 




 

3. "Motylek" Katarzyna Puzyńska, Prószyński Media

Jeden z kryminałów polskich autorek, które przeczytałam w ostatnim czasie. Tutaj możecie poczytać o różnicach i podobieństwach tej książki z innym kryminałem, również polskiej autorki. A ja już wiem, że niedługo wracam do przygód Lipowa! 


 

4. "Piękne życie" Shauna Niequist, Wydawnictwo Znak 

Dla mnie przestroga przed tym, kim mogłabym się stać, gdybym w porę nie zauważyła, w jakim kierunku podążam. Dla innych historia-inspiracja jak zmienić i poprawić swoje życie. Trochę chaotyczna lektura, ale można wyciągnąć z niej coś dla siebie. Tutaj przeczytacie o niej więcej. 


 

5. "Świat Dysku. Straż nocna" Terry Pratchett, Wydawnictwo Prószyński i S-ka

Pomału, powoli dążę do przeczytania wszystkich tomów z serii. To jest mój pewniak. Mam 100% pewności, że się nie zawiodę. Tutaj więcej.



 

6. "Operacja Dzień Wskrzeszenia" Andrzej Pilipiuk, Fabryka słów

Absolutne pierwsze miejsce tego miesiąca! Książka jest świetna, pozbawiona tego, co czasem mnie drażni w twórczości Pilipiuka i jest to idealny temat na ekranizację! Więcej zachwytów tutaj.




7. "Alkaliczny Detoks" Beata Sokołowska, Wydawnictwo Muza

Przeczytałam. Przemyślałam. Zastanowiłam się, ale jeszcze chyba nie jestem gotowa na przejście detoksu. Myślę nad nim jednak intensywnie, mam nadzieję, że kiedyś przejdę do czynów. Lubię od czasu do czasu czytać książki o zdrowym odżywianiu. Najczęściej przypominają mi to, co już wiem i dają kopa do działania.  

 

8. "Gniazdo" Cynthia D'Aprix Sweeney

Główna opinia, która pojawia się o tej książce w mediach to "cudowna okładka i średnia treść". Częściowo się zgodzę, szału nie ma i pewnej części ciała nie urywa, ale mi czytało się ją całkiem dobrze, zwłaszcza ostatnie kilkadziesiąt stron. Historia rodzeństwa, w której dużą rolę odgrywają pieniądze, ma jedną dużą wadę, którą zauważyłam może dopiero w połowie książki. Nie ma określonego celu, do którego czytelnik może dążyć, nie ma możliwości kibicowania bohaterom, bo nie bardzo wiemy, do czego tak naprawdę bohaterowie chcą dojść. W kryminale wyczekujemy odpowiedzi na to, kto zabił, w romansie czekamy na pierwszy pocałunek, a w Gnieździe nie bardzo wiemy, na co powinniśmy czekać. Wydaje mi się, że stąd wynika większość złych ocen. Mimo wszystko nie żałuję spędzonego przy niej czasu. 





Najlepsza książka sierpnia: Operacja Dzień Wskrzeszenia

Najsłabsza książka sierpnia: Gniew i Świt

 

czwartek, 31 sierpnia 2017

Plan minimum - wrzesień 2017

 


1. "Czerwona gorączka" Andrzej Pilipiuk, Fabryka Słów

Dobrze jest mieć książki, o których wiesz, że małe są szanse, że cię zawiodą. Tak jest w przypadku opowiadań Pilipiuka. Każdy kolejny zbiór jest równie odprężający, co poprzednie. Nie udało mi się jej przeczytać w poprzednim miesiącu, ale jest szansa, że zabiorę się we wrześniu! 


2. "Ósme życie" Nino Haratischwili, Wydawnictwo Otwarte

Leży u mnie i leży, chyba dlatego, że to taki grubasek. Nie słyszałam chyba złej opinii na temat tej powieści, więc pora się za nią zabrać!


3. "Kot, którego tam nie było" Lilian Jackson Braun

Krótki kryminał na krótkie posiedzenie ;)






4. "Duchowe życie zwierząt" Peter Wohlleben, Wydawnictwo Otwarte

Wreszcie przyszła na nią pora i tak bardzo się cieszę, bo pierwsza część Sekretne życie drzew była więcej niż cudowna! 
 











Książkowe komeraże #11 Operacja Dzień Wskrzeszenia

Co z tym Pilipiukiem?

Jeśli kiedykolwiek czytaliście jakąkolwiek książkę tego pana, to wiecie, że jego powieści przepełnione są tęsknotą za starymi czasami i krytyką tego, co nowoczesne. W pierwszym momencie człowiek odruchowo przyznaje mu rację. Ja też uwielbiam opowiadania umieszczone w innym czasie w historii i dopada mnie nostalgia, kiedy myślę o tym, jak dużo wolniej żyło się kiedyś. Problem powstaje, gdy czytam więcej niż jedną książkę Pilipiuka z rzędu. Wtedy to, co zwykle wywołuje miłą tęsknotę, zaczyna stawać się irytującym dziadkowym ględzeniem "A kiedyś to dopiero było, nie tak jak teraz...". Ale wiecie co? W Operacji Dzień Wskrzeszenia tego nie ma! 




"Operacja Dzień Wskrzeszenia" Andrzej Pilipiuk, Fabryka słów

Andrzej Pilipiuk uwielbia zabawę czasem. Jeśli jego bohater właśnie nie wspomina o tym, jak to było dawniej, to na pewno ma okazję przenieść się w czasie i sam tego doświadczyć, ewentualnie po prostu pochodzi z innej epoki niż my. To, co jest pewne w twórczości Pilipiuka to to, że prędzej czy później pojawi się ktoś, kto pochodzi z minionych czasów. W Operacji.. już na pierwszej stronie okazuje się, że znana nam rzeczywistość, w opowieści wygląda kompletnie inaczej. Trzecia wojna światowa doprowadziła do zagłady ludzkości. Ale jest mała, drobna szansa, żeby to zmienić. Wystarczy znaleźć odpowiednią grupę ludzi gotowych na wszystko. Brzmi trochę jak science fiction lub amerykański film z Mattem Damonem w roli głównej? Ta opowieść o ratowaniu świata jest inna, ale na pewno nie mniej ciekawa. Po jej przeczytaniu miałam w głowie jedną myśl: EKRANIZACJA! 
 
Czy przeczytam ją jeszcze raz: Na pewno!